l_______________l
po końcach też były juwenalia. teoretycznie spektakularne, masowe, pełną parą. jednak na to, na co czekałam czyli apollo 440 z powodu zmęczenia nie doszłam. na vavamufin dąłam rade sie przyturlać. fajnie było. tyle. zdjęcia nie są na poziomie, wiec ich też nie będzie. co pozatym? czerwiec był pod znakiem coldplay’a – w zwiazku z nową płytą, choć niekoniecznie ona mi chodziła po głowie.
