angielska muzyka

04/02/2009 at 22:23 (inne)

obiektywnie:  tak zwana mentalność oddziaływuje na rodzaj muzyki czy ’styl’

obiektywnie: każda muzyka jest inna, każda unikalna, każda dla kogoś najlepsza

subiektywnie: cy nie uważacie, żę muzyka stworzona przez angielskich muzyków jest niesamowicie wyjątkowa?

joy division

7 komentarzy

  1. Misiek powiedział

    Oj Brytyjska muzyka nie od dziś ma w sobie coś wyjątkowego. Nie wspominaj już o wieku XIX, ale w wieku XX widać wyraźne różnice między obliczem muzycznym USA, WB, czy innych krajów. Niegdyś Brytyjskie zespoły imponowały, już od Beatlesów, którzy uprawiali tradycyjny śpiew w połączeniu z szykiem i elegancją kompozycji. Symbolem WB dla mnie jest Queen, wszystko dopracowane w 100% od początku do końca. Ten, kto raz miał styczność z materiałem wielościeżkowym do Bohemian Rhapsody, czy innych ich piosenek wie o czym pisze. Perfekcjonizm, szyk, elegancja, bogactwo kompozycji. Coś o wiele więcej niż zwrotka-refren-zwrotka-refren-zwrotka-refren… tutaj kompozycje są uporządkowane i zróżnicowane, pełne smaczków i pobocznych wątków, które w odpowiednim miejscu zostaną rozwinięte i uwydatnione. Cuda, cuda.

  2. anka45 powiedział

    ale ja również mówię o muzyce od lat 60 do teraz
    the beatles -> pink floyd -> sex pistols ->joy division -> depeche mode -> coldplay ?
    a co do perfekcjonizmu to chyba o PF również mozna to powiedzieć : )

  3. Misiek powiedział

    Gdyby się upierać, można zacząć odnajdywać przykłady jeszcze wcześniej, np genialny George Formby. Czy nie uważasz, że większość wzorców muzycznych pochodzi z WB? Co byłoby, gdyby nie The Beatles, czy dzisiejszy Rock byłby taki sam, czy w ogóle istniałby?

  4. anka45 powiedział

    nie wiem czy większość – nie mam narzędzi badawczych co by sprawdzić
    gdyby nie było beatlesów napewno byłoby inaczej napewno

  5. Misiek powiedział

    Poza tym, Aniuś, dlaczego w twoim łańcuchu zabrakło Queen, czy to celowe? ;))

  6. anka45 powiedział

    bo nie jestem nimi zafascynowana pozatym nie znam ich dokładnego pochodzenia i historii a pozostałych tak, nie wiem czym się oni inspirowali a w moim łańcuszku są pewne powiązania (prawie wszędzie)

  7. Misiek powiedział

    Z inspiracjami Queen bywa różnie, właściwie łapali dużo z wodewilu, opery, muzyki klasycznej. Ale dużo brali z muzyki różnej, jak np.

    Bardzo fajne “Good company” utrzymane w klimatach jazzbandów z pogranicza pierwszej i drugiej wojny światowej,

    “Bring back that leroy brown” to z kolei amerykański wodewil,

    “Bohemian Rhapsody”, “Prophets song” to rock opery, barokowy styl, podzielony na rozdziały, wielowątkowy, niejednoliniowy,

    “Millionaire waltz” walczyk, wspaniałe orkiestracje, gdyby nie użyte instrumenty i wokal, możnaby to uznać za utwór muzyki klasycznej,

    “Tenement Funster”- ballada rockowo, z charyzmatycznym i szorstkim wokalem perkusisty

    “Stone cold crazy”, “Sheer heart attack”- coś z pogranicza punk rocka, thrashu, jak na tamte czasy, czyli ‘74 to naprawdę ostro

    “‘39″, “Long Away” zachaczają lekko o country a bardziej o folk, z łagodnym wokalem Briana

    “Misfire”, “Call me”, skoczne i proste piosenki “wakacyjne”

    “Crazy little thing called love” wyraźne nawiązanie do Elivisa, bardzo spójne, trzymające klimat rockabilly, klimatyczna solówka i brzmienie

    “Dear Friends”, “You take my breath away”, “Bijou”, bardzo wzruszające i przejmujące, wolne, subtelne

    “Dreamers ball”, “Melancholy blues”, “Sleeping on a sidewalk”, jedzie jazzo-bluesem na kilometr, stały rytm, ważna rola gitar.

    “Tie your mother down”, “Brighton rock”, “One vision”, czysty, mocny rock. Pełen energii.

    Niestety, trudno stwierdzić na czym chłopaki się wzorowali, czy czym się inspirowali ponieważ tworzyli muzykę po swojemu. TO tylko część wszystkich rozważań na ich temat, obracali się w wielu, wielu gatunkach. Już pomijam klimaty disco bo za to się wstydzę ;)

Napisz komentarz