łykend 19.10.2008
zdjęcia nie do pokazania
ludzie nie do opisania
muzyka nie do wypowiedzenia
after do powtórzenia
DZIĘKUJĘ : )
wrocław wff 18.10.1008
zdjęcia będą jak dotrą do poznania : ) / edit: nie podobają mi się, nie bedzie ich
“Otóż ona [kultura rocka] (…) jest źródłem tworzenia się swoistych wspólnot uczuciowych zogniskowanych wokół pewnego zbioru podzielanych przez ich uczestników wartości. Pierwszę z owych wspólnot powołuje do życia szczególna chwila jaką jest koncert, zbiorowe doświadczenie i energia krążąca między widownią a sceną. Społeczności koncertowe są chwilowe, oparte na emocjach, ale rzadko przypadkowe.”
…a po co nam rock? Między dusza a ciałem pod red. W.J. Burszta, M. Rychlewski (str. 18-19)
fajnie być takiej wspólnocie.
…it was all yellow… čili coldplay v pražské O2 Aréně
cena – najdroższa (z pośród koncertów na których byłam)
arena – najwspanialsza (z widzianych przezemnie, dawała mnóstwo możliwości )
współtowarzysze – najukochańsi (znieśli mnie przez tyle czasu :P )
organizacja – najlepsza (jaką widziałam na koncertach powyżej tysiąca osób )
atmosfera – najgorętsza (ah ci polacy co zasłaniają wszystko flagami :D, mix vivy)
wstęp – najciekawszy (…Jay-z, muzyka poważna )
scena – najniższa (z dużych koncertów na których byłam)
scenografia – najszybciej zmieniająca się (z koncertów kóre widizałam)
efekty dodatkowe – najbardziej zaskakujące (motylki….)
kontakt z publicznością- najbliższy ( m.in. wyjście i zagranie pomiędzy sektorami )
koncert – najniesamowitszy (tu nic nie dopowiem…)

motyle...

