juwenalia polibudy
coś niesamowitego!! koncert końców z MIZERIĄ i CYNAMONEM!! w czasie papierkowej monotonnej roboty (z własnej woli jestem tu, wśród kserowanych bzdur…) takie oderwanie sie, zupełnie inny klimat niż na zwykłych masowych juwenaliach i ten deszcz : ) jak w zeszłym roku : )
po prostu coooooooooooooooooooooooooooooooooooooooś magicznego!!
inaczej nie da sie tego opisać…. po prostu sie nie da, czasem na to sie czeka miesiąc i ma sie energie na następny miesiąc….. : ) a co do opisu, to po to zaopatrzyłam sie w aparat, bo jedynie na fotografiach widziałam choć odrobinę tej magii którą czuć między sceną a publiką. Jak na razie moje zdjęcia tego nie pokazują, ale “per aspera ad astra” jak to mówią harcerze : )
DZiĘKUJĘ wszystkim którzy sie do tego mojego szczęścia przyczynili : )


