U2 3D
Czyli U2 na dużym ekranie :D noo i w troche innej formie : )
Pozatym ze bybrałam fatalny termin (poszłam do kina w trakcie koncertu prl w toruniu transmitowanego w radiu…) to wyjście sie opłacało.
Taa… było to jakiś czas temu i za dużo nie pamiętam…
Zacznę od tego, że nie miałam deżawi (w przeciwieństwie do kolegi M., który już ów koncert widział na diwidi)
Wrażenia… Tak, w pewnych momentach rzeczywiście miało się wrażenie, że ręka wokalisty jest na wyciągnięcie ręki widza – jednak było ich nie współmiernie mniej w stosunku do reklamy i pompy jaką zrobiono przy promocji.
Generalnie, nawet gdyby koncert/diwidi/film nie był 3D bym się chętnie przeszła, bo chyba warto (noo i taniej by to było :D ). Dużo energii na scenie, mnóstwo wymownych wizualizacji i komentarzy : ), a Bono – im starszy tym lepszy :P !
generalnie miło było : )
i zachęcam do czasem innego koncertu, tak dla zmiany klimatu ; )